Łączna liczba wyświetleń

piątek, 28 lutego 2014

Trudno .... żyć

Życie jest zmienne , lecz ty się nie zmieniaj



Weszliśmy do domu Marco . Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakieś bzdety .
-Ej my właściwie to nie kochaliśmy się tak na prawdę.- Powiedział Marco po czym na mnie spojrzał.
- A jak na niby ?- Popatrzyłam na niego z znakiem zapytania.
- No ale ty byłaś pijana ...
-No... i teraz jestem w ciąży więc..
-Nie mogę tak żyć..
Naszą rozmowę przerwał dzwonek do drzwi.
-Ja otworze-Powiedziałam i kierowałam się do drzwi .
- To ty..-Powiedziałam z miną wtf? i co on tutaj robi.
-Kochanie kto to..- Zapytał Marco lecz mi odebrało mowę.
 Stałam oczy w oczy z Mario , z Mario którego kiedyś kochałam , z tym Mario którego kiedyś zraniłam, zraniłam i zostawiłam.Po chwili u mego boku był Marco gdy Mario zobaczył Marco widziałam w jego oczach smutek i żal.
- Co tutaj robisz ..- Powiedział nie za grzecznie Marco.
- Wydaje mi się ,że musimy poważnie porozmawiać.- Powiedział Mario po czym spojrzał na mnie wzrokiem takim jak dawniej, ciepłym i radosnym.
- Tak musimy ...- Dodałam i spojrzałam na Marco.
Mario wszedł do środka i usiadł na kanapie. Wszystkie wspomnienia wróciły , wszystkie chwile spędzone z Mario sam na sam .
- Czy możesz wytłumaczyć mi czemu wyjechałaś do Polski?- Zapytał Mario
- Mario ... jak byś się czół gdybyś zobaczył osobę którą kochasz w łóżku swojego przyjaciela.
- No właśnie widzę to teraz i ..., nawet nie wiesz jak serce pęka mi na pół.
- Mario to wszystko miało być inaczej .Pamiętasz wypadek Dominiki .
- Tak i to bardzo dobrze.
- Wtedy Dominika zakochała się w Marco on cały czas przy niej był ona go kochała tej samej nocy gdy wyszła ze szpitala upili się i Marco się z nią przespał.
- Dobra co to ma do rzeczy...- Zapytał Mario.
- Marco tak na prawdę kochał mnie i gdy spędził noc z Dominika powiedział jej że jej nie kocha przy czym zranił jej serce , ona przyszła do domu i zaczęła mi się żalić i ona wtedy  ....
- Z kąt wiesz miała nic nie mówić- Powiedział Marco.
- No tak ale czemu Marco po prostu nie mógł mi tego powiedzieć- Zapytał Mario
- Przecież nie mogłem zrobić takiego świnstwa swojemu przyjacielowi.- Odpowiedział Marco
-Weronika zawsze mi się podobała ale ty z nią byłeś nigdy nie mogłem sobie tego darować.
- I ... ja wiedziała że Marco mnie kocha ale cały czas kochałam ciebie Mario- Mówiąc to łzy kręciły mi się o oczach.
- Zmyśliłam ,że mam z tobą dziecko a tak na prawdę nie byłam z tobą w ciąży . Tego samego dnia poszliśmy na imprezę do Piszczka i tam nieświadomie przespałam się z Marco.- Mówiłam to  płakałam nie mogłam patrzeć w oczy Mario.
- Ja ,..... -Nie mógł wydać z siebie słowa Mario.
- Przepraszam że cię zraniłam .- Powiedział to i płakałam jak małe dziecko.
Mario wyszedł z domu , zostałam sama z Marco moje serce było rozdarte, wtuliłam się w ramiona Marco .
- Ciiii mała wszystko będzie dobrze gdyby nie ta historia to , to nie bylibyśmy teraz razem .
- Wiem Marco wiem :)
Marco delikatnie odsunął moje włosy  i delikatnie mnie pocałował następnie kierował się do moich ust, pocałował mnie namiętnie .
- Kocham cię wariatko - Uśmiechną się Marco.
- Wiem...JA CIEBIE TEŻ KOTKU.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz