Łączna liczba wyświetleń

sobota, 1 lutego 2014

Aha ...kocie xD

Szłam ulicami Dortmundu ze łzami w oczach , nie wiedziałam co mam z sobą zrobić nie miałam siły żyć, chciałam umrzeć ale tak by nikt nie cierpiał ,a najbardziej chciałabym cofnąć czas i nie przyjeżdżać do Dortmundu. Zmęczona usiadłam na ławce aby sobie wszystko , i zadać sobie parę pytań przemyśleć ,czy na pewno kocham Mario to jest oczywiste bo kocham go najbardziej na świecie , czy na pewno Reus się we mnie zakochał. Siedziałam tak i rozmyślałam nad swoim życiem wyjęłam telefon z kieszeni i zobaczyłam ze 20 nieodebranych połączeń z czego 11 to Mario, 4 Dominika , i 5 Piszczek postanowiłam zadzwonić do Piszczka 
- Hejo- Usłyszałam radosny głos mojego przyjaciela
- Hej-Odpowiedziałam od niechcenia
- Czemu jesteś taka smutna czy mi się wydaje
- Wydaje ci się 
- A więc organizuje imprezę i zapraszam ciebie i twoją przyjaciółkę Dominikę i oczywiście Mario ale on już wie o wszystkim
- Oki a kiedy ta impreza -Zapytałam 
- Jutro o 22:00-Odpowiedział Piszczek 
- Dobra widzimy się jutro pa
Ponieważ robiło się już ciemno to postanowiłam iść do domu. Po paru minutach byłam już w domu.
- Hej kocie-Powiedziałam do Mario ,który siedział w salonie 
- Po pierwsze co to było ,czemu wybiegłaś z domu i nic nie powiedziałaś , po drugie czemu płakałaś po trzecie czemu nie odbierałaś telefonu-Gdy Mario już na mnie trochę pokrzyczał przytulił mnie mocno mówiąc 
- Martwiłem się o ciebie kotku 
- Przepraszam Mario na prawdę - mówiąc to zaczęłam się zastanawiać co mam powiedzieć Mario, czemu nagle wyszłam z domu,przecierz nie mogę mu powiedzieć że twój przyjaciel się we mnie zakochał i planuje ze mną przyszłość , to było wykluczone musiałam coś wymyślić , jednak w moich rozmyślaniach przerwał mi Mario mówiąc
- Weronika ja nie chce być podejrzliwy ale ty ostatni dziwnie się zachowujesz może ty .... ty jesteś w ciąży?
A tym to mnie zaskoczył był lepszy odemnie ale to jedyne wyjście z tej sytłacji powiem mu że jestem w ciąży żeby niczego nie podejrzewał najwyżej postaram się o dziecko. Nie wiedząc co tak na prawde robię powiedziałam stanowczo
- Mario ja tak to prawdę jestem w ciąży nie chciałam ci nic mówić, byłam stresowana - powiedziałam to po czym sobie myślę ja idiotka no ale trudno
- To wspaniale kochanie nawet nie wiesz jak się ciesze-Mówiąc to Mario klęknoł przy moim brzuchu i zaczął do niego mówić hej mały już nie długo będziesz tutaj z nami , będziesz chodził z nami na mecze. Jak urośniesz nauczę cię gry w piłkę i będziesz małym Borussen jak mamusia .
 Gdy on tak mówił do pustego brzucha zaczęło mnie kuc w sercu myśl że tak naprawdę nic tam nie ma i że Marco coś do mnie czuje przerosła moje oczekiwania. To niesamowite że w jeden dzień twoje życie może przewrócić twoje życie.





Komentujcie!!!!! motywujcie  
 

 

3 komentarze:

  1. Komentuje-motywuje! <3
    Rozdział genialny :D
    Przepraszam, że tak mało komentuje, ale po prostu brak czasu..
    Pozdraiwiam serdecznie i zapraszam do siebie na opowiadanie o BVB :D

    pilkarski-mezalians.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział świetny.
    Mario gadajacy do dziecka którego nie mam bezcenne.
    Czekam na kolejny i zapraszam do sb.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń