Łączna liczba wyświetleń

piątek, 14 lutego 2014

Nie wiesz jak żyć, nie wiesz po co żyć, ale wiesz jak żyć

''Nie wiesz jak żyć, nie wiesz po co żyć, ale wiesz jak żyć,,Czasami  życie kłania ci się kłania , lecz czasami po nim depczesz.
Byłam w Polsce osiedliłam się w moim dawnym domu studenckim . Przyjechałam do Polski bo muszę sobie dużo przemyśleć , muszę odpocząć od miłości chociaż już sama nie wiem co robić . Codziennie płacze codziennie nie mogę sobie wybaczyć tego co zrobiłam Mario. Nie mogę odpowiedzieć sobie na pytanie czemu Reus mi to zrobił , i jak to się stało. Mario dzwonił do mnie co godzinę lecz nie mogłam odebrać bo nie wiedziałam jak mam mu to powiedzieć. W jednej chwili straciłam miłość, przyjaciółkę i przyjaciela. W dodatku jestem w ciąży ale nie z Mario tylko z Marco.


Mario
Nie wiem gdzie ona jest każdego dnia do niej dzwonię lecz ona nie odbiera już sam nie wiem co robić nie wiem czemu Marco się do mnie nie odzywa , czy to ma coś wspólnego z Weroniką . Wiem jedno , wiem że ją kocham i będę jej szukał do końca mojego życia.


Weronika

Weszłam do pustego domu . Położyłam się na łóżku i myślałam nad moim marnym życiem , nagle zadzwonił mój telefon , to był Łukasz 
- Halo- Odebrałam telefon i usłyszałam krzyk Łukiego
- Do cholery jasnej ile można gdzie ty jesteś człowieku- Mówił a raczej darł się Łukasz
- Ja jestem w Polsce ale nikomu o tym nie mów- Powiedziałam
- Co się stało , czemu tam jesteś nie wiem o co chodzi powiedz mi - Powiedział Łuki dodając
- Mario się załamał nie dziwię mu się ale żeby Reus co ty im zrobiłaś- Powiedział Łuki
W tej chwili nie wytrzymałam i się rozpłakałam zraniłam tyle osób może to wszystko moja wina może w ogóle nie powinnam żyć
- Łuki ja nie mogę przyjedz do mnie- Powiedziałam przez łzy po czym sie rozłączyłam.

W smutku i żalu do samej siebie poszłam spać. Obudziłam się z samego rana poniewarz ktoś pukał do drzwi
- Kto to do cholery - Wstałam i podeszłam do drzwi
Otworzyłam drzwi w nich stał Łukasz ale nie był sam był z Kamilą.
- Widząc ich wtuliłam się w ich ramiona.
- Dobrze , że jesteś - Powiedziałam po cichu do Łukiego
- Ciii mała wszystko będzie dobrze - Oznajmił Łukasz po czym weszliśmy do domu.
- Jeju słońce jak ty wyglądasz - Oznajmiła Kmaila
- A to wy jesteście razem - Dopiero się skapnęłam , że przecierz ich w łazience wtedy na tej imprezie widziałam.
- Tak - Powiedzieli razem i się pocałowali.
- Chociaż wam się udało - Powiedziałam z uśmiechem.
- Jak mnie tu znaleźliście- Zapytałam
- No przecież Kamila wiedziała gdzie jest twój domu studencki bo kiedyś razem na studia chodziliście- Oznajmił Łukasz i się uśmiechną.
- No tak sorry ale ja nie myślę za dużo rzeczy na mojej głowię
- Dobra mów mi w tej chwili co ci jest, Mario i Marco są załamali ty nagle wyjeżdżasz  do Polski  Weronika! - Wykrzyczał Łukasz po czym zobaczył , że płaczę i usiadł koło  mnie
- Ostatnie dni były dla mnie koszmarem , to było jak zły sen zdradziłam Mario do tego oszukałam go , że jestem z nim w ciąży . Przespałam się z Reusem ale , ja byłam pijana nie wiedziałam co robię on mnie wykorzystał - Powiedziała ledwo co przez łzy
- A do tego jestem z Marco w ciąży- Dodałam po chwili, po czym odkręciłam twarz w drugą stronę.
- Łukasza i Kamilę zamurowało 
- Co mam robić ! Ja nie wiem kogo kocham moje serce jest rozdarte- Oznajmiłam to i spojrzałam na ich miny.
- Nie martw się pomożemy ci- Powiedzieli i mnie przytulili.
- Dzięki, że jesteście

2 komentarze:

  1. świertny rozdział.
    Sama bym nie wiedziała co robić.
    Powinna pogadać z Mario i to wszystko wytłumaczyć .
    CZema na kolejny i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń